- No to słucham Cię - powiedziałam, uśmiechając się.
- Kilka dni temu chłopaki zobaczyli, że ze mną jest coś nie tak, pewnie ty też to zauważyłaś. Ale nie ważne. Przejdę do rzeczy. Dlatego postanowiłem już tego dłużej nie ukrywać. Jak chcesz możesz mnie po tym zignorować. Zakochałem się w Tobie! Chciałbym z Tobą być. Znamy się już wystarczająco długo, ale chcę usłyszeć odpowiedź z twojej strony. - oświadczył mi Louis, posmutniając.
- Lo-Lo-Louis... Zaskoczyłeś mnie i-i-i to bardzo. Z chłopaków to zawsze ty mi się najbardziej podobałeś i myślę, że możemy spróbować. - Przytuliliśmy się obydwoje do siebie i Louis mnie odprowadził do domu, bo było już późno. Na koniec się pocałowaliśmy. Siedząc w domu pomyślałam, że dobrze zrobiłam będąc z nim. Następnego dnia przyszli do mnie chłopaki, ale już bez Louisa. Wlecieli jak by coś się stało...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz